Znakomita lektura i szczytny cel – czy istnieje lepsze połączenie? Magazyn jakiego jeszcze nie było.
Znani autorzy w jednym miejscu. Tutaj geopolityka spotyka się z kulturą, a sport z nauką.
Donald Trump i Tony Soprano. Marek Hłasko i Ayrton Senna. Elon Musk i Michael Jordan – każdy znajdzie własnego bohatera lub fascynującą historię.
Najlepsi specjaliści w swoich dziedzinach zapraszają do ich świata i otwierają oczy na ważne zjawiska.
To wydanie pełne oryginalnych tekstów, które powstało dzięki waszemu zaufaniu. Dochód zasila zbiórkę dla Ady Kujawy, a Ty w naszej ocenie otrzymujesz produkt premium. Ciesz się ambitną, wyjątkową lekturą i wspieraj szlachetny cel!
👉 38 unikalnych materiałów (artykuły, wywiady, felietony, analizy, reportaże)
👉 400 stron na kredowym papierze
👉 wersję drukowaną w formacie albumowym i twardej oprawie
👉 wydanie cyfrowe PDF (dowolne urządzenie)
Jakie to jest odświeżające, niecodzienne, może nawet nieznane uczucie. Oto trzymacie w rękach pękaty magazyn, który został stworzony wbrew wszystkim sprzedażowym zasadom. Ludzie w mediowych korporacjach złapaliby się za głowy i ostrzegawczo przygotowali wieloslajdową prezentację przyszłej, nieuniknionej katastrofy, dyrektor finansowy próbowałby sabotować kontakt z drukarnią, a grono „menedżerów mediów” tłumaczyłoby, dlaczego teksty powinny być krótsze, ostrzejsze i że przydałyby się ze trzy specjalne sesje zdjęciowe, w tym jedna w bieliźnie.
W naszym zespole mamy wielu ludzi, którzy znają wszystkie te nienaruszalne zasady tworzenia i sprzedawania kolorowych magazynów. I postanowiliśmy je znacząco naruszyć. Uznaliśmy bowiem, że kupicie to pismo nie dlatego, że okładka będzie wam się podobać lub nie, że nie potrzebujemy zdjęć znanej aktorki, horoskopu, krzyżówki, no i że krzykliwość tytułu nie ma najmniejszego znaczenia. Teksty, na które natraficie na kolejnych stronach niekoniecznie muszą być lekkie i łatwe do przyswojenia, pewnie często są zbyt długie jak na dzisiejsze standardy i czytelnicze przyzwyczajenia. Poruszana tematyka jest różnoraka, czasami bardziej książkowa niż prasowa, na pewno oryginalna, ale wykonanie – za sprawą autorów wagi ciężkiej – za każdym razem mięsiste.
Mogliśmy sobie pozwolić na stworzenie magazynu marzeń (naszych marzeń, nie wiem czy waszych, oby!), ponieważ wyszliśmy z założenia, że kupicie to pismo w ciemno i dopiero empirycznie zaczniecie weryfikować, czy było warto. Nie mamy obaw, jesteśmy wręcz pewni, że na koniec stwierdzicie: wow, naprawdę to było dobre. Czy to samochwalstwo przez nas przebija, pewna arogancja? Napiszę za siebie: myślę, że – Drogi Czytelniku – właśnie trzymasz ten magazyn w ręku, ponieważ zaufałeś nam, że staniemy na wysokości zadania i jednocześnie chciałeś wesprzeć zbiórkę charytatywną, którą tak nagłośniliśmy i która zostanie zasilona zyskiem z wydania „Zera”. Nie kierowałeś się pobudkami klasycznego konsumenta sklepowego, co zwolniło nas z kierowania się pobudkami klasycznego wydawcy. Dałeś nam tym samym niespotykaną swobodę w działaniu. Za to bardzo dziękujemy.
Na razie zrobiliśmy jeden numer. Może nawet należałoby powiedzieć, że numer próbny, czyli numer zero. Jeśli jednak okaże się, że i zainteresowanie będzie odpowiednie, i reakcje po lekturze zadowalające, to na stałe – chociaż raczej mówimy tu o rytmie kwartalnym lub półrocznym – wprowadzimy do sprzedaży coś, co treściowo znacznie różni się od tradycyjnej, dzisiejszej papki. Na razie postanowiliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym. Przyjemną, ambitną lekturę z pomaganiem. Ale pomaganiem nie na zasadzie „ej, dałbyś trochę kasy, co ci szkodzi”, tylko takim, gdzie za swoją hojną darowiznę na rzecz chorej dziewczynki otrzymujesz produkt premium.
Zapraszam na kilka godzin czytania. W magazynie natraficie na reklamy, niektóre dziwaczne, jakby nieprzystające do prasy drukowanej. Ale to też ma swój urok – wszystkie te reklamy wydrukowaliśmy w zamian za duże wpłaty charytatywne na rzecz Ady Kujawy. A czy ktoś powierzone mu miejsce wykorzystał na pozdrowienia dla rodziny, czy na zdjęcie swojego kotka – to już nie nasza sprawa.
Magazyn jest już dostępny w naszym magazynie i do wyczerpania drugiego nakładu wszystkie zamówienia realizujemy na bieżąco (wysyłka do 24h w dni robocze). Również wydanie cyfrowe (PDF) wysyłamy od razu po złożeniu i opłaceniu zamówienia.
Przewoźnika wybierasz samodzielnie podczas składania zamówienia – do wyboru są: ORLEN paczka, kurier DPD/Fedex, Paczkomaty oraz Poczta Polska. Po nadaniu paczki otrzymasz e-mail z informacją o wysyłce oraz numerem przesyłki umożliwiającym jej śledzenie.
Napisz po prostu na adres [email protected] i odpiszemy Ci jak najszybciej!
Produkt zostały dodany do koszyka
Twój koszyk
Twój koszyk jest pusty.
Łącznie: 0,00 zł